[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Podhale Nowy Targ – Chojniczanka Chojnice 3:2 w Nowym Targu

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Podhale Nowy Targ – Chojniczanka Chojnice 3:2 w Nowym Targu

Podhale Nowy Targ wygrało z Chojniczanką Chojnice 3:2 po meczu, który na Stadionie Miejskim im. Józefa Piłsudskiego w Nowym Targu miał wszystko, co kibice lubią najbardziej. Były szybkie ciosy, zwroty akcji, nerwy, kartki i końcówka, w której gospodarze musieli bronić cennego prowadzenia. Wynik po pierwszej połowie dawał Podhalu komfort, ale po przerwie zrobiło się naprawdę gorąco.

Spotkanie 31. kolejki Betclic 2. ligi miało dla nowotarżan duże znaczenie także w tabeli. Podhale przystępowało do niego z czwartego miejsca i dorobkiem 52 punktów, a Chojniczanka była ósma, z 43 punktami. Różnicy w grze nie było jednak widać przez pełne 90 minut, bo goście potrafili wrócić do meczu nawet wtedy, gdy wydawało się, że gospodarze mają go już pod kontrolą.

Dwa ciosy Podhala przed przerwą

Od początku Podhale weszło w ten mecz bardzo konkretnie. Już w 9. minucie P. Giel otworzył wynik i dał gospodarzom potrzebny spokój. Zespół z Nowego Targu nie cofnął się po prowadzeniu, tylko szukał kolejnego uderzenia, a przed przerwą dopiął jeszcze jeden ważny moment. W 41. minucie M. Michota pewnie wykorzystał rzut karny i do szatni Podhale schodziło przy 2:0.

Dla gospodarzy był to układ idealny, bo pozwalał kontrolować tempo meczu i grać z większą swobodą. Chojniczanka próbowała odpowiadać, ale brakowało jej skuteczności w kluczowych fragmentach pierwszej połowy. Wtedy wydawało się, że Podhale ma spotkanie pod pełną kontrolą.

Po przerwie zrobiło się nerwowo, ale Podhale dowiozło wynik

Po zmianie stron obraz gry odwrócił się jednak szybciej, niż mogli się spodziewać kibice w Nowym Targu. W 48. minucie B. Kurzeja najpierw obejrzał żółtą kartkę, a chwilę później wyleciał z boiska i Podhale musiało radzić sobie w osłabieniu. To natychmiast dodało odwagi Chojniczance, która zaczęła naciskać mocniej i w 55. minucie złapała kontakt po golu M. Koziny.

Goście nie poprzestali na jednym trafieniu. W 61. minucie Kozina uderzył ponownie i zrobiło się już naprawdę nerwowo, bo przewaga Podhala stopniała do zera. Gospodarze odpowiedzieli zmianami, a ich cierpliwość została nagrodzona w 78. minucie, kiedy M. Lipień zdobył gola na 3:2. To był moment, który przechylił szalę na stronę nowotarżan i pozwolił znów złapać oddech.

Końcówka także nie należała do spokojnych. Chojniczanka próbowała jeszcze rzucić się do ataku, ale w 83. minucie straciła R. Majtykę, który po drugiej żółtej kartce musiał opuścić murawę. W ostatnich minutach Podhale dociągnęło wynik do końca i mogło odetchnąć z ulgą. Mecz, który po przerwie wymknął się spod kontroli, zakończył się jednak po myśli gospodarzy.

Dla zespołu z Nowego Targu to zwycięstwo ma swoją wagę nie tylko przez sam przebieg spotkania, ale też przez układ tabeli. Podhale umocniło się w czołówce i dopisało bardzo ważne trzy punkty w rundzie, w której każdy mecz zaczyna mieć coraz większe znaczenie. W sobotę w Nowym Targu kibice zobaczyli piłkę pełną emocji, a gospodarze pokazali, że potrafią wytrzymać presję nawet wtedy, gdy rywal mocno podkręca tempo.

Podhale Nowy TargStatystykaChojniczanka Chojnice
3Gole2