[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Hutnik Kraków – Podhale Nowy Targ 1:0. Karny Prusińskiego rozstrzygnął wyrównany mecz

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Hutnik Kraków – Podhale Nowy Targ 1:0. Karny Prusińskiego rozstrzygnął wyrównany mecz

W 32. kolejce Betclic 2. ligi Podhale Nowy Targ przegrało na stadionie Suche Stawy z Hutnikiem Kraków 0:1. O wszystkim przesądził gol z rzutu karnego, który w 45. minucie wykorzystał Kacper Prusiński. Dla nowotarżan to wynik bardzo bolesny, bo spotkanie było równe, twarde i do samego końca trzymało w napięciu.

Mecz w Krakowie od początku układał się na styku. Podhale przyjechało jako zespół wyżej notowany, ale na boisku nie było widać wyraźnej różnicy. Hutnik grał cierpliwie, bez pośpiechu, a goście z Nowego Targu odpowiadali organizacją i próbą przejęcia kontroli nad tempem. Przez długi czas niewiele wskazywało na to, że o losach spotkania zdecyduje jeden stały fragment gry.

Karny tuż przed przerwą ustawił cały wieczór

Najważniejszy moment przyszedł w ostatniej minucie pierwszej połowy. Rzut karny dla Hutnika wywołał sporo emocji i, sądząc po przebiegu całego spotkania, nie wszystkim musiał się spodobać. Pewne jest jedno – Kacper Prusiński podszedł do piłki i wykorzystał okazję, dając gospodarzom prowadzenie 1:0 jeszcze przed zejściem do szatni.

Dla Podhala to był cios w najgorszym możliwym momencie. Do przerwy mecz był wyrównany, a taki finał pierwszej części tylko podkręcił napięcie. Właśnie dlatego po wznowieniu gry goście ruszyli do pracy od razu, próbując szybko odwrócić sytuację.

Podhale szukało wyrównania, ale Hutnik dowiózł wynik do końca

Po przerwie trener Podhala sięgnął po dwie zmiany już w 46. minucie. Na boisku pojawili się M. Lipien i P. Giel, którzy mieli dodać drużynie świeżości i większego naporu w ofensywie. To był jasny sygnał, że goście nie zamierzają biernie czekać na końcowy gwizdek.

Z czasem gra zrobiła się coraz ostrzejsza. Żółte kartki oglądali L. Kedziora, A. Galazka, a po stronie Podhala B. Purcha, A. Burkiewicz, P. Vosko i J. Rubis. To najlepiej pokazuje, jak bardzo spotkanie się zaostrzyło i jak mało miejsca zostawało na czystą, płynną grę. Właśnie w takich meczach każdy faul, każdy spóźniony doskok i każda przerwa w grze ważą podwójnie.

Podhale próbowało jeszcze zmienić obraz meczu kolejnymi zmianami i dłużej utrzymywać się przy piłce, ale Hutnik dobrze bronił wyniku. Gospodarze odpowiedzieli własnymi roszadami i wyraźnie nastawili się na to, by nie wypuścić prowadzenia z rąk. W końcówce było sporo walki, mniej futbolu, a więcej nerwów.

Dla nowotarżan to spotkanie zostawia spory niedosyt. Przy takim przebiegu gry remis byłby wynikiem z gatunku tych akceptowalnych, a może nawet sprawiedliwszych. Zamiast tego Podhale wraca bez punktów po meczu, który długo był na styku i w którym jedna decyzja przesądziła o wszystkim.

Teraz przed drużyną z Nowego Targu kolejne wyzwania. Już 23 maja Podhale zagra u siebie z Wartą Poznań , a na finał sezonu czeka wyjazd do Podbeskidzia. Hutnik z kolei pojedzie do Olimpii Grudziądz, a potem zakończy ligową serię starciem ze Stalą Stalowa Wola.

Hutnik KrakówStatystykaPodhale Nowy Targ
1Gole0