[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Podbeskidzie Bielsko-Biała – Podhale Nowy Targ 2:1. Gospodarze odwrócili losy meczu po przerwie

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Podbeskidzie Bielsko-Biała – Podhale Nowy Targ 2:1. Gospodarze odwrócili losy meczu po przerwie

W 34. kolejce Betclic 2. ligi Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonało Podhale Nowy Targ 2:1, choć jeszcze po 34 minutach to goście prowadzili na Stadionie Miejskim. Ostatecznie decydujące okazały się końcówka pierwszej połowy i błyskawiczny start drugiej, a z perspektywy Nowego Targu to był mecz z gatunku tych, których szkoda najbardziej.

Sobota, 30 maja 2026 roku, zaczęła się dla Podhala całkiem obiecująco. Zespół z Nowego Targu przyjechał do rywala z czołówki tabeli, mając na koncie 53 punkty, i długo trzymał się planu na to spotkanie. Mecz miał twardy, momentami poszarpany przebieg, a walka o każdy centymetr boiska była widoczna od pierwszych minut. Już w 42. minucie żółtą kartkę obejrzał M. Lipien, co tylko podkreślało rosnące napięcie.

Podhale trafiło pierwsze, ale przewagi nie dowiozło do przerwy

Goście wyszli na prowadzenie w 34. minucie po trafieniu A. Chojeckiego. To był moment, który na chwilę ustawił mecz po myśli nowotarżan i wyraźnie ożywił ich akcje w ofensywie. Przez długi fragment wydawało się, że Podhale może zejść do szatni z korzystnym wynikiem, ale Podbeskidzie zareagowało w odpowiednim momencie.

Gospodarze odpowiedzieli jeszcze przed przerwą. W 43. minucie J. Majsterek doprowadził do remisu, a więc zamiast prowadzenia gości na przerwę obie drużyny schodziły przy stanie 1:1. Dla Podhala był to cios, bo przewaga wypracowana przez pół godziny gry stopniała w samej końcówce pierwszej części. Zamiast spokojniejszej drugiej połowy, zrobiło się otwarte spotkanie z nowym układem sił.

Gol tuż po wznowieniu ustawił dalszy przebieg

Najtrudniejszy dla Podhala moment przyszedł niemal natychmiast po rozpoczęciu drugiej połowy. W 46. minucie M. Sitek dał Podbeskidziu prowadzenie 2:1 i cały scenariusz meczu wywrócił się z perspektywy gości praktycznie w jednej chwili. To trafienie ustawiło dalszą część spotkania, bo od tego momentu nowotarżanie musieli gonić wynik, a gospodarze mogli grać z większym spokojem.

Podhale próbowało jeszcze szukać świeżości w ofensywie. W 63. minucie boisko opuścili A. Chojecki i M. Lipien, a zastąpili ich Marcinho oraz L. Seweryn. Chwilę później doszły kolejne roszady, ale nie przyniosły one takiego efektu, jakiego oczekiwano. W 67. minucie żółtą kartkę obejrzał jeszcze B. Lelito, a potem Podhale coraz bardziej musiało ryzykować, żeby choć wyrównać.

W końcówce spotkanie zrobiło się nerwowe. Żółte kartki zobaczyli też R. Kanach i M. Gorski z Podbeskidzia, co dobrze oddaje charakter tej rywalizacji. To nie był mecz rozgrywany na luzie, raczej pojedynek pełen walki, kontaktu i taktycznej dyscypliny. Podhale próbowało szukać swoich szans po zmianach w 77. i 78. minucie, lecz bielszczanie skutecznie bronili wypracowanej przewagi.

Dla Podbeskidzia to ważne zwycięstwo, bo czwarta drużyna tabeli dopisała kolejne trzy punkty i utrzymała się w dobrej pozycji wyjściowej przed finiszem sezonu. Dla Podhala pozostaje za to spory niedosyt. Prowadzenie było, mecz długo układał się obiecująco, ale wystarczyły dwa kluczowe momenty przed i tuż po przerwie, by punkty zostały w Bielsku-Białej . Kibice z Nowego Targu mogą mieć poczucie, że remis był naprawdę w zasięgu, a o wszystkim zadecydowały detale.

Podbeskidzie Bielsko-BiałaStatystykaPodhale Nowy Targ
2Gole1