Kolarze wracają na Kościuszki. Finisz wyścigu znów przy Rynku

Kolarze wracają na Kościuszki. Finisz wyścigu znów przy Rynku

FOT. UM Nowy Targ

W sobotnie popołudnie centrum Nowego Targu znów zadrży od szumu kół i okrzyków z trasy. Na ulicy Kościuszki, tuż przy Rynku, zakończy się drugi etap 64. Małopolskiego Wyścigu Górskiego – i to właśnie tam rozstrzygną się losy całego dnia. W peletonie pojawi się niemal 200 zawodników z 30 drużyn, reprezentujących 17 krajów, więc przed metą nie zabraknie ani tempa, ani nerwów.

  • Górska trasa prowadzi przez kilka wymagających odcinków
  • Meta przy Rynku ma znów zebrać tłum
  • Wsparcie miasta i regionu podtrzymuje sportową markę

Górska trasa prowadzi przez kilka wymagających odcinków

Drugi etap ruszy z Wadowic i od początku nie da zawodnikom chwili wytchnienia. Trasa liczy 135 kilometrów, a po drodze prowadzi przez Stryszawę, Zawoję, Zubrzycę Górną, Jabłonkę, Czarny Dunajec i Klikuszową. Dopiero potem peleton wjedzie do Nowego Targu ulicą Krakowską, by skierować się na decydującą prostą w stronę centrum.

Na trasie przewidziano dwie premie górskie – na Przysłopie i Przełęczy Krowiarki – oraz dwa sprinty w Stryszawie i Czarnym Dunajcu. To układ, który od początku może rozbić stawkę. Kolarze nie tylko będą walczyć o końcowy triumf, ale też o punkty po drodze, a to zwykle podkręca tempo i zmusza do ataków wcześniej, niż chciałaby większość peletonu.

Meta przy Rynku ma znów zebrać tłum

Organizatorzy zakładają, że zawodnicy powinni pojawić się na mecie około 17:40. To oznacza, że okolice Rynku już wcześniej zaczną się zapełniać kibicami, którzy chcą zobaczyć finisz z bliska. W takich momentach Kościuszki i przyległe ulice zmieniają się w miejską trybunę – głośną, zwartą i bardzo żywą.

Małopolski Wyścig Górski od ponad sześciu dekad zajmuje ważne miejsce w kalendarzu polskiego kolarstwa i należy do najbardziej cenionych imprez tej dyscypliny w kraju. Zawody mają licencję UCI, więc przyciągają nie tylko mocną krajową obsadę, ale też zawodników z zagranicy, dla których start w górach Podhala jest czymś więcej niż zwykłym przystankiem w sezonie.

Wsparcie miasta i regionu podtrzymuje sportową markę

Przy organizacji wyścigu pojawia się także wsparcie finansowe Miasta Nowy Targ oraz Województwa Małopolskiego. To ważny element całej układanki, bo bez takiego zaplecza trudno byłoby utrzymać imprezę o zasięgu, który od lat wykracza poza granice regionu. Dla miasta oznacza to nie tylko sportowe emocje, ale też obecność wydarzenia, które od dawna buduje jego rozpoznawalność na kolarskiej mapie Polski.

Szczegółowe informacje o wyścigu, harmonogramie i liście startowej organizatorzy udostępniają na stronie Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym tempie, to jeden z tych dni, gdy centrum miasta naprawdę żyje ruchem, rywalizacją i oczekiwaniem na finisz.

na podstawie: Urząd Miasta Nowy Targ.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Nowy Targ). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.