Drzeworyt, który żyje błędem, przyciąga do Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu

Drzeworyt, który żyje błędem, przyciąga do Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu

W nowotarskim Muzeum Drukarstwa papier, drewno i woda spotykają się w technice, która nie znosi pośpiechu. Na wystawie Jacka Machowskiego widać, jak z pozoru drobny ruch dłoni potrafi zmienić cały odbitkowy świat. Finał ekspozycji nie będzie tylko zamknięciem pokazu – zamieni się w spotkanie z artystą i w próbę sił z japońskim drzeworytem.

  • Mokuhanga pokazuje świat ulotny, a nie idealny
  • Finisaż zamieni wystawę w spotkanie z autorem

Mokuhanga pokazuje świat ulotny, a nie idealny

W muzealnej przestrzeni pojawiły się prace wykonane w tradycyjnej technice mokuhanga, czyli japońskiego drzeworytu, który wywodzi się z kręgu ukiyo-e – „obrazów przepływającego świata”. To właśnie tę chwilowość i zmienność Machowski bierze na warsztat, pokazując odbitki powstałe nie w centrum wielkiego projektu, ale na jego obrzeżach – tam, gdzie łatwiej o eksperyment, oddech i zaskoczenie.

To ważny szczegół, bo te grafiki nie udają gotowego systemu. Są raczej zapisem drogi, którą artysta przeszedł, szukając sposobu, by japońską technikę osadzić w polskich warunkach. Inne materiały, inny klimat, inna dostępność narzędzi – wszystko to wpływa na efekt, a każda odbitka niesie ślad tego procesu.

Mokuhanga różni się od zachodniego drzeworytu przede wszystkim farbami wodnymi na spoiwie nori i ręcznym drukiem wykonywanym bez prasy, przy użyciu barenu. Brzmi skromnie, ale właśnie w tej skromności kryje się precyzja: znaczenie mają wilgotność papieru, stan matrycy, ilość farby i nacisk dłoni. Z tego powodu każda odbitka może wyglądać trochę inaczej, a przypadkowe przesunięcie albo ślad błędu bywa tu nie wadą, tylko częścią uroku.

Finisaż zamieni wystawę w spotkanie z autorem

Zwieńczenie wystawy odbędzie się 25 kwietnia o godz. 18.30. Tego dnia Muzeum Drukarstwa w Nowym Targu zaprosi na finisaż i spotkanie z Jackiem Machowskim, podczas którego artysta opowie o technikach drzeworytniczych i o tym, jak pracuje się z materiałem tak czułym na każdy gest.

W programie przewidziano także część, która szczególnie przyciąga uwagę – uczestnicy, z pomocą artysty, odbiją własny drzeworyt japoński i wyjdą z muzeum z pamiątką wykonaną własnymi rękami.

  • 25 kwietnia, godz. 18.30
  • finisaż wystawy „Obrazy ulotnego świata”
  • spotkanie z Jackiem Machowskim
  • pokaz odbijania drzeworytu japońskiego

To rzadki moment, kiedy muzealna sala przestaje być tylko miejscem oglądania, a staje się przestrzenią pracy, rozmowy i krótkiego wejścia w świat rzemiosła, które łączy dyscyplinę z czułością. Właśnie tam najlepiej widać, dlaczego mokuhanga wciąż fascynuje – bo nie daje się zamknąć w jednej idealnej odbitce.

na podstawie: UM Nowy Targ.