[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: ŁKS Łódź II – Podhale Nowy Targ 1:1. Siwek uratował remis w doliczonym czasie

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: ŁKS Łódź II – Podhale Nowy Targ 1:1. Siwek uratował remis w doliczonym czasie

W 28. kolejce Betclic 2. ligi Podhale Nowy Targ zremisowało na wyjeździe z ŁKS Łódź II 1:1. Po pierwszej połowie goście prowadzili 1:0, ale w samej końcówce gospodarze dopięli swego i wyrwali punkt w ostatnich sekundach.

Dla nowotarżan to był mecz długo układający się po ich myśli. Podhale przyjechało do Łodzi jako zespół z czołówki tabeli, a jednak przez większą część spotkania musiało pilnować szczupłego prowadzenia i cierpliwie czekać na kolejne okazje. ŁKS II, mimo trudniejszej pozycji w lidze, nie spuszczał głowy i do końca szukał sposobu na odwrócenie losów meczu.

Kurzeja dał prowadzenie, a Podhale długo trzymało wynik

Pierwszy cios padł w 23. minucie. Piotr Giel dobrze obsłużył Bartosza Kurzeję, a ten wykorzystał sytuację i dał Podhalu prowadzenie 1:0. To trafienie ustawiło spotkanie na długi fragment gry, bo od tego momentu gospodarze musieli gonić wynik, a goście mogli skupić się na tym, by nie dać się zepchnąć pod własne pole karne.

Mecz nie był jednak jednostronny. ŁKS II starał się odpowiedzieć, ale Podhale przez długi czas trzymało rywala na bezpieczny dystans. Po przerwie gospodarze zaczęli jeszcze mocniej naciskać, a obraz gry stawał się coraz bardziej nerwowy. Widać to było także po kartkach, bo najpierw upomnienie obejrzeli goście, a później żółty kartonik trafił też do zawodnika ŁKS II.

Konrad Gerega próbował zmienić przebieg meczu kolejnymi roszadami. Po przerwie i w dalszej części spotkania pojawili się nowi piłkarze, a Podhale odpowiadało na rosnącą presję rywala ustawieniem i koncentracją w defensywie. Przez długi czas plan działał całkiem nieźle, bo zegar nieubłaganie zbliżał się do końca, a wynik nadal sprzyjał ekipie z Nowego Targu.

Jeden wolny, jedno dośrodkowanie i remis wywalczony w ostatniej chwili

Gdy wydawało się, że Podhale wywiezie z Łodzi pełną pulę, wszystko rozstrzygnęło się w samej końcówce. W doliczonym czasie gry ŁKS II doprowadził do wyrównania po stałym fragmencie gry. Patryk Grabowski posłał piłkę z rzutu wolnego, w polu karnym zrobiło się zamieszanie, a Alan Siwek dopiął akcję na 1:1.

To był cios bolesny dla gości, bo jeszcze chwilę wcześniej trzy punkty były na wyciągnięcie ręki. Z drugiej strony Podhale może mieć pretensje głównie do tego, że nie zamknęło meczu wcześniej, kiedy prowadzenie dawało mu pełną kontrolę nad wynikiem. Ostatecznie z Łodzi wraca z jednym punktem, a w tabeli to remis, który z pewnością smakuje inaczej gospodarzom niż nowotarżanom.

Dla kibiców z Nowego Targu pozostaje więc niedosyt. Podhale przez większość spotkania miało to, po co przyjechało do Łodzi, ale końcówka była bezlitosna. W meczu, który długo układał się po myśli gości, wystarczyła jedna akcja w doliczonym czasie, by cały plan rozsypał się w ostatnich sekundach.

ŁKS Łódź IIStatystykaPodhale Nowy Targ
1Gole1