Regionalizm nie kończy się na stroju. W Rabce-Zdroju padły mocne tezy

Regionalizm nie kończy się na stroju. W Rabce-Zdroju padły mocne tezy

W muzealnej sali w Rabce-Zdroju regionalizm zabrzmiał jak temat na dziś, a nie jak wspomnienie z przeszłości. Podczas czerwcowego wieczoru przyszli tam ludzie, których łączyło jedno pytanie: co naprawdę trzyma przy miejscu, historii i własnych korzeniach, gdy świat wokół tak szybko się zmienia. W centrum rozmowy znalazła się Anna Mlekodaj, która odsunęła regionalizm od samego folkloru i pokazała go jako żywą postawę. To był wieczór, po którym łatwiej zrozumieć, dlaczego rozmowa o tradycji wciąż potrafi być zaskakująco aktualna.

  • W muzealnej sali tradycja spotkała się z teraźniejszością
  • Anna Mlekodaj pokazała regionalizm bez muzealnego kurzu
  • Uznanie dla pracy, która wykracza daleko poza salę wykładową

W muzealnej sali tradycja spotkała się z teraźniejszością

W Muzeum im. Władysława Orkana odbyły się kolejne posiady przygotowane wspólnie przez muzeum i Związek Podhalan Oddział Gorczański. Już sam skład uczestników pokazywał, że nie był to zamknięty, akademicki wykład, lecz spotkanie osadzone w żywej tkance regionu. Przybyli przedstawiciele samorządu, środowisk społecznych, lokalnych mediów, członkowie Związku Podhalan, mieszkańcy Rabki-Zdroju i okolic, a także turyści.

Gości powitał dyrektor muzeum Wojciech Kusiak. Podkreślił znaczenie takich spotkań dla pielęgnowania i upowszechniania dziedzictwa Podhala, Gorców i całego regionu, który nie żyje wyłącznie w zbiorach i archiwach, ale także w rozmowach, pamięci i codziennych wyborach ludzi. Wśród obecnych był również burmistrz Rabki-Zdroju Leszek Świder.

Anna Mlekodaj pokazała regionalizm bez muzealnego kurzu

Wykład dr hab. Anny Mlekodaj nosił tytuł „Regionalizm – czym był, czym jest i czym ma szansę stać się w przyszłości”. Już sam temat wyraźnie wskazywał, że nie chodzi o sentymentalny powrót do dawnych obrazów, lecz o próbę zrozumienia, co dziś oznacza przywiązanie do własnego miejsca.

Prelegentka mówiła o regionalizmie szerzej niż zwykle się to robi. Nie sprowadzała go do stroju, gwary czy folklorystycznej oprawy wydarzeń. W jej ujęciu to przede wszystkim sposób budowania więzi z miejscem, historią i wspólnotą doświadczeń. Taka perspektywa wybrzmiała szczególnie mocno w czasach, gdy nowe technologie i szybkie tempo życia potrafią rozluźniać więź z tym, co najbliższe.

Mlekodaj zwracała też uwagę na samą kategorię miejsca. Według niej nie jest ono tylko punktem na mapie. Tworzą je pamięć, relacje, kultura i to, co ludzie zostawiają po sobie w codziennym życiu. W tym sensie regionalizm staje się nie dodatkiem do współczesności, ale jednym ze sposobów obrony własnej tożsamości przed rozmyciem w globalnym, ujednoliconym świecie.

Uznanie dla pracy, która wykracza daleko poza salę wykładową

Wieczór miał także wyraźny, osobisty akcent. Annie Mlekodaj złożono gratulacje z okazji otrzymania Nagrody Województwa Małopolskiego im. Romana Reinfussa. Wyróżnienie przyznano za szczególne osiągnięcia w ochronie i popularyzacji dziedzictwa kulturowego regionu Podtatrza.

To ważny sygnał nie tylko dla środowiska naukowego. Takie nagrody przypominają, że praca nad pamięcią regionu nie kończy się na publikacjach i wystąpieniach. Ma też wymiar społeczny, bo przekłada się na sposób, w jaki kolejne pokolenia patrzą na własne korzenie, własny język i własne miejsce na mapie.

Spotkanie w muzeum zostawiło po sobie coś więcej niż tylko dobrze przyjęty wykład. W sali wybrzmiała myśl, że regionalizm nie jest dekoracją. Jest narzędziem pamięci i sposobem porządkowania świata tam, gdzie zbyt łatwo gubi się to, co najbliższe.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Nowym Targu.