[PIŁKA NOŻNA] Podhale Nowy Targ – Lechia Zielona Góra 0:0 w Betclic 2. lidze. Remis mimo okazji po obu stronach

[PIŁKA NOŻNA] Podhale Nowy Targ – Lechia Zielona Góra 0:0 w Betclic 2. lidze. Remis mimo okazji po obu stronach

Piąte miejsce Podhala i dwunasta lokata Lechii nadawały niedzielnemu spotkaniu wyraźną stawkę. Gospodarze mieli przed meczem 19 punktów, zielonogórzanie 16, ale po 12. kolejce obie drużyny dopisały do dorobku tylko po jednym: Podhale Nowy Targ – Lechia Zielona Góra 0:0. W Nowym Targu nie brakowało okazji, lecz najpierw bliżsi gola byli miejscowi, a później więcej powodów do żalu mieli goście.

Dla kibiców Podhala to wynik, który może pozostawić niedosyt. Zespół z Nowego Targu grał u siebie z niżej notowanym przeciwnikiem i dobrze wszedł w mecz. Lechia z czasem znalazła jednak sposób, by zagrozić bramce gospodarzy. Bezbramkowy rezultat nie oddaje więc wszystkiego, co wydarzyło się na boisku, choć uczciwie pokazuje rzecz najważniejszą: żadna ze stron nie wykorzystała swoich najlepszych szans.

Podhale miało okazje, Bursztyn odpowiedział

Początek należał do gospodarzy pod względem konkretów pod bramką. Damian Kołtański uderzył z bliska, ale Jakub Bursztyn obronił jego strzał. Niedługo później Szymon Sobczak główkował tuż obok słupka. Gdyby któraś z tych prób zakończyła się golem, Podhale mogłoby układać dalszą część spotkania inaczej. Zamiast tego wynik pozostawał bez zmian, a Lechia dostała czas, by uporządkować grę.

Do zejścia drużyn do szatni na tablicy wciąż widniało 0:0. Dla nowotarżan był to szczególnie frustrujący stan po obiecującym wejściu w mecz. Nie można jednak sprowadzić pierwszej części wyłącznie do niewykorzystanych szans: obrona Bursztyna przy strzale Kołtańskiego była równie istotna dla wyniku jak niecelna główka Sobczaka.

W 51. minucie Podhale dokonało zmiany z udziałem J. Rubisa i F. Baniowskiego. Kolejne trzy roszady przyszły w 62. minucie: dotyczyły Sobczaka i Marcinho, M. Lipienia i K. Talara oraz M. Surzyna i T. Kubika. Gospodarze szukali nowych rozwiązań, lecz w tym fragmencie groźniejsze sytuacje zaczęli tworzyć przyjezdni. Kamil Olek nie wykorzystał okazji sam na sam, a uderzenie Filipa Szczotki zatrzymał bramkarz Podhala.

Więcej aktualności z Nowego Targu znajdziesz na stronie głównej reporter.nowy-targ.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na reporter.nowy-targ.pl/wydarzenie.

Lechia zagroziła w 89. minucie

W drugiej części przybyło także napomnień. W 60. minucie żółtą kartkę zobaczył A. Nowak, minutę później B. Rutkowski z Lechii. W 66. minucie trener Podhala Tomasz Kuźma obejrzał czerwoną kartkę i musiał opuścić strefę techniczną. Następnie sędzia ukarał jeszcze R. Sewerysa i P. Flisa, odpowiednio w 70. i 71. minucie. To był moment, w którym obok walki o gola trzeba było zachować chłodną głowę.

Lechię prowadził w Nowym Targu Radosław Salwa. Zastępował Sebastiana Mordala, zawieszonego po czerwonej kartce z poprzedniego spotkania. Zielonogórzanie dokonali zmian w 68. i 73. minucie, a później jeszcze w 83. minucie. Podhale odpowiedziało ostatnią roszadą w 75. minucie, gdy zmiana dotyczyła Nowaka i R. Rachwała. Kartki obejrzeli jeszcze P. Mycan w 82. minucie oraz M. Zientarski w 90.

Właśnie Zientarski mógł sprawić, że wszystkie wcześniejsze okazje gospodarzy zabolałyby ich znacznie bardziej. W 89. minucie główkował z bliska, lecz bramkarz Podhala złapał piłkę. Nowotarscy kibice mogli odetchnąć: po dobrym otwarciu meczu ich drużyna była wtedy o jedną skuteczną akcję Lechii od porażki.

Remis wpisuje się w sezon, w którym zielonogórzanie wciąż szukają regularności. Jeszcze 18 września Mordal mówił, że jego zespół nie zanotował serii zwycięstw; dzień później klub potwierdził, że szkoleniowiec pozostaje na stanowisku po historycznym awansie do Betclic 2. ligi. Teraz Lechia wywiozła punkt z Nowego Targu, choć miała okazje na więcej.

Podhale również może wracać myślami do niewykorzystanych szans. Na rozpamiętywanie nie będzie jednak wiele czasu: 25 października zagra na wyjeździe z Tychami 71, trzy dni później czeka je pucharowe spotkanie z Sokołem Kleczew, a 31 października podejmie Świt Skolwin. Po takim 0:0 najprostszy wniosek dla gospodarzy jest jasny: okazje były, zabrakło trafienia.

Podhale Nowy TargStatystykaLechia Zielona Góra
0Gole0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji