[PIŁKA NOŻNA] Stal Stalowa Wola – Podhale Nowy Targ 0:0 – remis w 21. kolejce Betclic 2. liga
![[PIŁKA NOŻNA] Stal Stalowa Wola – Podhale Nowy Targ 0:0 – remis w 21. kolejce Betclic 2. liga](/images/mecz/stal-stalowa-wola-podhale-nowy-targ-01032026-00.webp)
W Stalowej Woli padł bezbramkowy remis 0:0 (HT: 0:0), który dla Podhala Nowy Targ oznacza cenny punkt wywieziony z trudnego terenu. Jako goście zameldowaliśmy się na Podkarpackim Centrum Piłki Nożnej i choć zabrakło bramek, emocji nie brakowało — zwłaszcza po jedynym głośnym epizodzie pierwszej połowy.
Pierwsza część spotkania toczyła się pod dyktando Stali, która miała kilka obiecujących sytuacji i w 36. minucie dostała prezent w postaci rzutu karnego. Dawid Wolny podszedł do piłki, ale zamiast przechylić szalę zwycięstwa, trafił na świetną interwencję Macieja Styrczuli — bramkarz Podhala wyczuł intencje i obronił strzał, czym uratował swój zespół. Decyzja wykonawcy karnego stała się też powodem niezadowolenia miejscowych kibiców, którzy krytykowali wybór Wolnego i wskazywali na jego przewidywalny sposób uderzenia oraz problemy Stali z kondycją po przerwie.
Po przerwie tempo gry wzrosło, ale konkretów w polu karnym zabrakło po obu stronach. Podhale umiejętnie rozbijało ataki gospodarzy i starało się groźnie wyprowadzać kontry, choć sytuacje wykończeniowe były sporadyczne. Stal naciskała, lecz brakowało klarownych okazji zamkniętych groźnym strzałem — goście bronili się dobrze, a skuteczność w polu karnym Stali okazała się niewystarczająca.
Niewykorzystane okazje i kluczowy punkt Styrczuli
Najważniejszy moment meczu to oczywiście obroniony rzut karny w 36. minucie. To właśnie tam Podhale zawdzięcza sporą dawkę spokoju w dalszej części spotkania – bo gdyby wtedy padła bramka, obraz meczu mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Bramkarz Styrczula nie tylko zatrzymał jedenastkę, ale później kilkukrotnie poradził sobie z dośrodkowaniami i strzałami z dystansu, co dawało pewność defensywie gości.
Zmiany i końcowa nerwówka
Obie drużyny sięgnęły po zmiany w drugiej połowie, próbując odmienić losy gry. Stal rotowała składem już od 59. minuty, m.in. wprowadzając L. Hrnciara i K. Śpiewaka, a kolejne korekty miały miejsce w 84. minucie. Podhale odpowiedziało świeżymi siłami w 66., 75. i 86. minucie, między innymi wprowadzając Marca Cielemeckiego i Lubomira Seweryna. Końcówka była nerwowa — na boisku pojawiły się kartki: M. Radecki i M. Jaroszewski ukarani u gospodarzy, a w doliczonym czasie M. Lipien i sam Styrczula obejrzeli żółte kartki po ostrzejszych starciach.
Remis oznacza, że Podhale utrzymuje czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 36 punktów, podczas gdy Stal pozostaje na dziewiątej pozycji z 27 punktami — gospodarze z pewnością będą żałować niewykorzystanego karnego i kilku szans, które mogły dać im skok w górę tabeli. Dla nas, kibiców z Nowego Targu, to solidny wynik wywieziony z ciężkiego terenu i sygnał, że defensywa potrafi wytrzymać presję.
Kolejne spotkanie Podhala już w sobotę 7 marca w Sosnowcu — w tabeli nie ma czasu na rozluźnienie.
| Stal Stalowa Wola | Statystyka | Podhale Nowy Targ |
|---|---|---|
| 0 | Gole | 0 |
Autor: redakcja sportowa reporter.nowy-targ.pl
